Drukuj

"Solidarność" rekomenduje rozwiązania, które mają służyć bezpieczeństwu pracowników sektora handlowego i klientów. Proponuje m.in. limity osób przebywających jednocześnie w sklepie i jest w stanie zaakceptować wprowadzenie możliwości pracy w niedziele w wymiarze 4 godzin.

Koronawirus. Co z bezpieczeństwem pracownikow handlu?
Zgodnie z propozycją związkowców w małych sklepach mogłoby przebywać jednocześnie 5 osób, w dyskontach - 20, a w dużych supermarketach - 50

- Nasz główny postulat dotyczy jednolitych procedur bezpieczeństwa dla pracowników w całym handlu. Chodzi o to, żeby w sklepach dostępne były żele dezynfekcyjne, rękawiczki i inne środki ochronne dla pracowników. Pracodawcy zwracają się do nas z prośbą o wsparcie, bo mówią, że chcą wprowadzić zasady bezpieczeństwa, ale są problemy z dostępem do tych produktów na rynku - mówi Alfred Bujara, szef Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność".

Jak wskazuje, dobrym i łatwym do zrealizowania pomysłem są przeźroczyste ścianki plexi przed kasami, które bezpośrednio chroniłyby pracowników i oddzielały ich od klientów. Jeden z hipermarketów już zastosował to rozwiązanie. - Dla nas bezpieczeństwo pracowników jak również klientów jest najważniejsze - dodaje Bujara.
"Solidarność" przygotowała także rekomendacje odnośnie do liczby osób, które jednocześnie mogą przebywać w sklepach. To reakcja na masowe zakupy, do których przystąpili w ubiegłym tygodniu Polacy. Zgodnie z propozycją związkowców w małych sklepach mogłoby przebywać jednocześnie 5 osób, w dyskontach - 20, a w dużych supermarketach - 50.
- Rekomendujemy limity wpuszczania klientów. Dobrze poradziły sobie z tym apteki, małe sklepy i stacje benzynowe, wpuszczając do środka określoną liczbę osób. To co wydarzyło się w ubiegłym tygodniu i ten nalot na sklepy, to przeraziło pracowników. Niektórzy mówili, że nie było czym oddychać. To wywołało uzasadnione obawy. A nie chcemy, żeby wszyscy pracownicy poszli na zwolnienia lekarskie, bo kto państwa wtedy obsłuży - wyjaśnia Bujara. I dodaje: - Pokażmy pracownikom, że ktoś o nich dba, żeby przychodzili do pracy i nie bali się. To bardzo ważne. Klienci powinni się dostosować i wykazać zrozumienie i szacunek. 20 klientów w dyskoncie to nie jest mało - jeden wychodzi, następny wchodzi. Niektórzy twierdzą, że nikt by tego nie ogarnął. To jest do ogarnięcia. Sama dyscyplina klientów mogłaby tutaj pomóc. W przypadku, gdyby znowu zrodził się najazd na sklepy, trzeba o tym pomyśleć. Skąd taki algorytm? Z rozsądku.
Pojawił się także pomysł na wdrożenie ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej. - Wnosimy, aby Ministerstwo Rozwoju prowadziło jasny przekaz i uruchomiło kampanię medialną z serią spotów, które zapewniałyby o tym, że jest ciągła dostawa towarów do sklepu, a po drugie pokazywałyby, jak klient powinien zachowywać się w sklepie i zachęcałyby do płatności kartą. Pracodawcy obiecali, że będą interweniować w tej sprawie w ministerstwie - mówi Alfred Bujara.

 


     Szef Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność" w rozmowie z Interią odniósł się także do propozycji tymczasowego złagodzenia zakazu handlu w niedzielę. - Jesteśmy w stanie zaakceptować wprowadzenie możliwości pracy w niedziele w wymiarze 4 godzin, żeby spokojnie posprzątać, dotowarować sklep. Miejmy jednak nadzieję, że sytuacja w handlu w najbliższym czasie wróci do normy i stosowanie tego rozwiązania nie będzie konieczne - podsumowuje Bujara.
W sobotę Ministerstwo Rozwoju opublikowało zalecenia dla placówek handlowych i usługowych w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce. Rekomenduje się m.in.: zwracać klientom uwagę na konieczność zachowania bezpiecznej odległości w kolejkach i przy kasie (przynajmniej 1-1,5m), promować dokonywanie płatności bezgotówkowych, promować regularne i dokładne mycie rąk przez pracowników obiektów wodą z mydłem lub ich dezynfekcję środkiem na bazie alkoholu (min. 60 proc.), ograniczać, w miarę możliwości, ekspozycję w punktach handlowych żywności nieopakowanej, przeznaczonej do bezpośredniego spożycia oraz ograniczać możliwość przebierania i dotykania niektórych produktów, na przykład pieczywa.
Dominika Pietrzyk


Informacje ze strony: biznes.interia.pl